Jak testowaliśmy, uczciwie
Wzięliśmy średni zestaw — sześciordzeniowy procesor, 16 GB RAM, gra na dysku NVMe — i przegoniliśmy ten sam wbudowany benchmark po pięć razy na scenariusz: wszystko działa jak zwykle kontra czystka przeglądarki, komunikatorów, launcherów i zasobnika. Średnie FPS różniły się o 1–2 procenty, czyli mieści się to w wariancji między uruchomieniami; wartości 1% low przesunęły się zauważalnie tylko na maszynie czterordzeniowej z ciężką sesją przeglądarki w tle. To jest cała teza artykułu.
Mechanizm stojący za tym jest nudny. Proces zaparkowany w tle z zerowym czasem procesora nic cię nie kosztuje, a „zwolnienie RAM-u” nie pomaga grze, która i tak rezerwuje sobie pamięć, której potrzebuje. Na klatkach kosztuje wszystko to, co w tej samej chwili konkuruje z grą o czas procesora, dysk albo sieć.
Pięć przypadków, w których ubijanie procesów naprawdę się opłaca
Jeśli obraz się przycina, szukaj pracy wykonywanej właśnie teraz, a nie procesów spokojnie śpiących w zasobniku. Każdy zmierzony przez nas przypadek, w którym czystka pomogła, sprowadzał się do jednego z pięciu wzorców.
- Aplikacja do nagrywania lub streamowania kodująca programowo — OBS na NVENC albo QuickSync jest tani, x264 zrobiony na procesorze już nie
- Klient synchronizacji (OneDrive, Dropbox, Google Drive) wysyłający dane w trakcie meczu — walka o ten sam dysk i tę samą sieć
- Przeglądarka z dziesiątkami kart na procesorze o małej liczbie rdzeni — Chrome nigdy nie śpi tak głęboko, jak myślisz
- Pełne skanowanie antywirusem albo pobieranie Windows Update, które wystartowało według własnego harmonogramu
- Narzędzia RGB, kontrolery wentylatorów i nakładki producentów odpytujące czujniki co sekundę — drobiazg, ale mierzalny na czterech rdzeniach
Co naprawdę podnosi liczbę klatek
Pomiń rytuał i ogarnij harmonogram: prawdziwa wersja „zabijania procesów w tle” to krótka lista autostartu, dzięki której żarłoki w ogóle nie startują. Poza tym dźwignie są nudne — aktualny sterownik GPU, włączony Tryb gry, limit klatek ustawiony lekko poniżej twojej średniej i kodowanie sprzętowe, jeśli nagrywasz. Żadna z nich nie wymaga polowania na procesy przed każdą sesją, a wszystkie przeżywają restart.
Pytania i odpowiedzi
Czy trzeba zamykać aplikacje w tle przed graniem?
Tylko te, które robią coś właśnie teraz: rekordery kodujące programowo, klienty chmurowe w trakcie synchronizacji, uruchomione skanowanie antywirusa. Bezczynne procesy z zerowym czasem procesora kosztują praktycznie nic.
Czy zwolnienie RAM-u zwiększa FPS?
Nie. Gra rezerwuje pamięć, której potrzebuje, niezależnie od tego, ile jej wolnej; nieużyty RAM to zmarnowany RAM. Liczy się dopiero, gdy system już korzysta z pliku stronicowania.
Sprawdź warunki przed zakupem
Porównaj czas licencji i liczbę urządzeń. Każdy płatny plan odblokowuje ten sam zestaw narzędzi PRO.
Przeczytaj także
Napisz do nas: [email protected]